TSS Earnslaw wciąż pali węgiel, więc pojechałem sprawdzić dlaczego
Jechałem do Queenstown, spodziewając się, że TSS Earnslaw okaże się okazją do zdjęcia. Ładny czarno-biały parowiec przycumowany przy miejskim pomoście, coś, co fotografuje się z nabrzeża w drodze gdzieś dalej. Nie spodziewałem się, że spędzę czterdzieści minut w gorącej, przesiąkniętej olejem maszynowni, patrząc, jak dwóch mężczyzn wrzuca węgiel do paleniska, ani że będę o tym myślał więcej niż o skoku na bungee, który zrobiłem tego ranka.
W maszynowni
TSS Earnslaw to parowiec dwuśrubowy, stąd skrót „TSS”, i jest ostatnim tego rodzaju statkiem wciąż pracującym komercyjnie na całej półkuli południowej. Większość tak starych zabytkowych jednostek przerobiono na napęd diesla, odrestaurowano jako statyczne eksponaty muzealne albo wycofano z eksploatacji. Earnslaw nie. Wciąż pali węgiel, a maszynownia nie jest odgrodzona szybą — schodzi się stromymi schodkami i staje tuż obok kotła.
Dwóch palaczy pracuje na zmianę, a ich praca wygląda dokładnie tak ciężko, jak brzmi. Węgiel wyjeżdża z bunkra, jest rozbijany na odpowiednią wielkość i trafia do paleniska ręcznie, łopata za łopatą, przez cały czas przeprawy do Walter Peak i z powrotem. Nikt nie odgrywał przedstawienia dla turystów. To po prostu tak działa ta łódź. Żar bijący z otwartych drzwiczek paleniska zaskakuje w ciepły dzień, i nie wyobrażam sobie, jak to jest tam na dole w styczniu.
Zaskoczyła mnie nie maszyneria — to dość prosty silnik parowy potrójnego rozprężania, a tablice informacyjne tłumaczą go wystarczająco dobrze — zaskoczył mnie zapach i hałas. Dym z węgla, gorący olej, rytmiczny stukot silnika, a do tego, piętro wyżej w salonie, kwartet smyczkowy albo samotny pianista, bo Earnslaw wciąż serwuje popołudniową herbatkę tak, jakby był rok 1925.
Statek zbudowany dla innej epoki
Earnslaw został zwodowany w 1912 roku, a sposób, w jaki trafił na jezioro Wakatipu, sam w sobie jest historią. Zbudowano go z prefabrykatów w Dunedin, przewieziono na południe koleją w częściach i złożono w Kingston na południowym krańcu jeziora przed zwodowaniem. W tamtym czasie do większości wysokogórskich stacji hodowlanych wokół jeziora nie prowadziła żadna droga, więc pierwotnym zadaniem Earnslaw wcale nie była turystyka — przewoził owce, bydło, wełnę i zaopatrzenie do farm, które nie miały innego sposobu na transport czegokolwiek na większą skalę. Był przez dekady, w praktyce, siecią transportową regionu, zanim drogi dotarły wszędzie tam, gdzie sięgają dziś.
Turystyka stała się głównym celem dopiero, gdy drogi dogoniły potrzeby. Do tego czasu statek zdążył sobie już zasłużyć na miejsce, i zamiast go złomować, operatorzy zostawili go w ruchu tak, jak zawsze pracował. Ta ciągłość to cały urok, a zarazem cały problem, w zależności od tego, jak na to spojrzeć.
Stanie na nabrzeżu w Queenstown i patrzenie, jak Earnslaw wpływa pod chmurą węglowego dymu, to zupełnie inne przeżycie niż wszystko inne na jeziorze. Łodzie motorowe są szybkie i głośne w nowoczesny sposób. Earnslaw jest wolny i głośny w staroświecki sposób, a w pracującym silniku parowym jest coś, czego kadłub z dieslem po prostu nie odtworzy.
Walter Peak i po co tak naprawdę jest ta przeprawa
Większość osób wsiada na Earnslaw, żeby przeprawić się do Walter Peak High Country Farm, działającej farmy owiec i bydła po drugiej stronie jeziora, do której da się dotrzeć tylko łodzią. Standardowa wycieczka obejmuje pokaz farmy — strzyżenie owiec, pokaz psów pasterskich, spacer po starych ogrodach przy siedzibie farmy — a jest też opcja zostania na kolację przy grillu w restauracji farmy przed ostatnią łodzią powrotną. To turystyczne w najprostszym tego słowa znaczeniu, ale farma jest prawdziwym, działającym gospodarstwem, a sama przeprawa jest równie ważna, co cel podróży.
Jeśli robicie w Queenstown tylko jedną aktywność na jeziorze i szukacie czegoś spokojniejszego niż jazda łodzią motorową, to właśnie ta jest tą, którą bym polecił. Dziwnie dobrze łączy się z intensywniejszym dniem po jednej albo drugiej stronie — ja zrobiłem Kawarau Bridge tego samego ranka, w który mam zarezerwowany Earnslaw, i kontrast tempa był mile widziany.
pierwszy na świecie komercyjny skok na bungee na moście Kawarau
Jeśli wolelibyście spędzić czas przy wodzie gdzie indziej, większość osób zostających na więcej niż dwie noce wpisuje w plan także dzień w Milford Sound, co jest zupełnie innym rodzajem wody — fiordem zamiast jeziorem, i tak czy inaczej pełnym dniowym zobowiązaniem.
jednodniowa wycieczka autokarem i statkiem do Milford Sound
, albo, jeśli wolicie nie spędzać ośmiu godzin w autobusie,
mniejsza, prywatna wycieczka do Milford Sound
.
Kwestia węgla
Powiem wprost oczywistą rzecz: palenie węglem, żeby przewozić turystów przez jezioro, w kraju, który uzyskuje około 80 procent krajowej energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, dziwnie kontrastuje z „czystą, zieloną” wersją Nowej Zelandii sprzedawaną wszędzie indziej. To uczciwy zarzut, a operatorzy wcale go nie ukrywają — status Earnslaw jako parowca na węgiel prezentowany jest jako dziedzictwo, a nie coś, za co trzeba przepraszać albo co trzeba ukrywać.
Kontrargument jest równie prosty. To działający zabytkowy statek, nie nowa konstrukcja. Przerobienie stuletniego silnika parowego potrójnego rozprężania na inne paliwo zmieniłoby to, czym on w istocie jest — w tym momencie przestałby być Earnslaw, a stałby się repliką z oryginalnym silnikiem stojącym w muzeum. Węgiel jest też, bez owijania w bawełnę, wciąż łatwo dostępny i prosty w pozyskaniu, co pozwala utrzymać naprawdę stary mechanizm w ruchu bez kosztownego projektu przebudowy. Jeden statek, wykonujący kilka przepraw dziennie, nie jest porównywalny skalą do przemysłowego zużycia węgla.
Nie sądzę, żeby istniała tu jednoznaczna odpowiedź, i podchodzę nieufnie do każdego tekstu, który udaje, że taka istnieje. Powiedziałbym tak: wiedzcie, na co się wsiadacie. To nie jest prezentowane jako atrakcja ekologiczna i nie powinno być tak reklamowane. To działający statek parowy z 1912 roku, który robi to samo, co zawsze, z dymem włącznie, i ta szczerość jest dla mnie warta więcej niż statek udający coś, czym nie jest.
Planowanie przeprawy
| Opcja | Co obejmuje | Typowy czas trwania | Orientacyjna cena (NZD) |
|---|---|---|---|
| Sam rejs po jeziorze | Przeprawa w obie strony Earnslaw, bez postoju na farmie | Około 1,5 godziny | 90–110 |
| Rejs plus pokaz farmy | Pokaz farmy, pokaz strzyżenia owiec i psów pasterskich | Około 3,5 godziny | 130–150 |
| Rejs plus kolacja przy grillu | Pokaz farmy plus wieczorny grill w Walter Peak | Około 4,5 godziny | 160–190 |
Ceny zmieniają się w zależności od sezonu i popytu, więc traktujcie to jako punkt wyjścia, a nie ofertę. Popołudniowe i wieczorne rejsy zwykle rozchodzą się najszybciej w lecie, zwłaszcza rejs z kolacją.
Najczęstsze pytania o rejs TSS Earnslaw
Czy TSS Earnslaw naprawdę wciąż jeździ na węglu, czy to tylko legenda?
To naprawdę parowiec na węgiel. Dwóch palaczy ręcznie wrzuca węgiel do kotła przez cały czas trwania każdej przeprawy, a maszynownia jest otwarta dla pasażerów, którzy mogą przez nią przejść i to obserwować, a nie zamknięta jako ekspozycja.
Ile lat ma TSS Earnslaw?
Został zwodowany w 1912 roku i pływa po jeziorze Wakatipu nieprzerwanie od tego czasu, poza planowymi przeglądami. To ostatni komercyjny parowiec pasażerski na węgiel wciąż działający na półkuli południowej.
Czy można naprawdę wejść do maszynowni, gdy statek płynie?
Tak. Z głównego pokładu prowadzą schodki w dół, i można stanąć blisko kotła i paleniska, podczas gdy załoga pracuje. Robi się tam gorąco i głośno, więc to nie jest najwygodniejsze miejsce na statku, ale najciekawsze.
Czy warto zrobić przeprawę do Walter Peak, jeśli mam już zarezerwowany Milford Sound?
To różne doświadczenia. Milford Sound to całodniowe zobowiązanie, by zobaczyć krajobraz fiordu; przeprawa Earnslaw zajmuje najwyżej pół dnia i tak naprawdę chodzi w niej o sam statek i postój na działającej farmie. Nie odpuszczałbym żadnego z tych dwóch na rzecz drugiego.
Czy dym z węgla przeszkadza pasażerom na pokładzie?
Zauważycie go, zwłaszcza w pobliżu komina albo gdy wiatr znosi go z powrotem na pokład, ale nie jest przytłaczający w salonie. Jest bardziej zauważalny, i ciekawszy, w samej maszynowni.
Z jakim wyprzedzeniem powinienem zarezerwować TSS Earnslaw?
Na zwykły rejs po jeziorze zwykle wystarczy dzień lub dwa wyprzedzenia poza szczytem letnim. Rejs z kolacją do Walter Peak wyprzedaje się z większym wyprzedzeniem w grudniu i styczniu, więc jeśli macie ustalone daty, zarezerwujcie go wcześniej.
Czy Earnslaw nadaje się dla osób, które nie lubią łodzi ani silników?
To stabilny, wolny statek na jeziorze, nie na otwartym morzu, więc choroba morska raczej nie jest problemem. Nie trzeba interesować się mechaniką, żeby cieszyć się przeprawą — większość pasażerów jest tam dla widoków na jezioro i farmy, a maszynownia jest całkowicie opcjonalna.
Zszedłem tam, spodziewając się dziesięciu minut i zdjęcia. Zostałem na całą przeprawę, i wróciłbym tam znowu, żeby tylko popatrzeć, jak dokładają do ognia.
Rejsy po jeziorze Wakatipu na GetYourGuide
Sprawdzone wycieczki GetYourGuide z bezpośrednimi linkami. Rezerwuj przez te linki, a my otrzymamy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.
GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktu dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce zbiórki, wykonane przez nas.


